MDT / Śmierć Iwana Iljicza

MDT / Śmierć Iwana Iljicza

Spotkanie wokół spektaklu „Śmierć Iwana Iljicza” z 1991 roku, w reżyserii Jerzego Grzegorzewskiego, któremu będzie towarzyszył pokaz nagrania przedstawienia. Spotkanie poprowadzi Mateusz Żurawski. 


Wydarzenie w ramach obchodów Dnia Teatru - Międzynarodowy Dzień Teatru: STUDIO domówka

Wstęp wolny / zapisy: edukacja@teatrstudio.pl 



Jerzy Grzegorzewski,  „Śmierć Iwana Iljicza”

premiera: 14 kwietnia 1991 r., Teatr Studio

rejestracja: Jerzy Karpiński

fotografie: Ryszard Baranowski


Tołstoj w pierwszym rozdziale pisze o śmierci bohatera jako akcie dokonanym, postrzeganym z punktu widzenia jego przyjaciela Piotra Iwanowicza, ale przez kolejnych jedenaście skupia się na opowiadaniu o życiu bohatera z jego perspektywy, Iwana Iljicza. Grzegorzewski rozwija ten zamysł. Mamy więc rzeczywistość sceniczną jako sen artysty (pisarza, reżysera, aktora), który ją wykreował, sen scenicznych postaci i wariacje tych możliwości. Ta misterna kompozycja buduje niesamowitość sytuacji, w której jaźń doświadcza przejścia na drugą stronę, cokolwiek by miało to znaczyć. Tu nikt nic nie wie na pewno, nic nie jest stałe, wszystko jest pytaniem, świat uległ rozbiciu na setki elementów. [...]

Grzegorzewski, snując plany repertuarowe, nie zdradzał się z chęcią wystawienia tego czy innego dzieła Tołstoja ani ze szczególnym zamiłowaniem do jego twórczości. [...] Niemniej właśnie w „Śmierci Iwana Iljicza” reżyser znalazł podstawowe dla siebie tematy i związki z ulubionymi autorami. [...] Utwór ten [...] uznawał za arcydzieło [...] i jako takie ? za rzecz niepodlegającą adaptacji: „Czy dopuszczalne jest robienie scenicznych adaptacji dzieł, które są arcydziełami literatury? Jak może przyśnić się zmarły pisarz, jeśli jest wrogiem takich praktyk? A może uzna za okoliczność łagodzącą to, że adaptacja jest wyrazem fascynacji, rodzajem hołdu, a nie objawem pychy i megalomanii”.

Ale takie teksty właśnie go kusiły, prowokowały do tworzenia języka teatru, który umożliwiłby przełożenie literatury na scenę, bez ujmowania niczego oryginałowi. Ostatecznie słowa podlegały głębokiej destylacji, w imię ocalenia formy i tematu. Grzegorzewski zachował wiele dialogów i wypowiedzi w mowie niezależnej, także fragmenty narracji w trzeciej osobie, ale znacznie zmieniając ich następstwo, kontekst. [...] Teatralizuje świat Tołstoja na swój sposób (zwłaszcza „przyjemne i przyzwoite” życie Iwana, jego urzędniczą wirtuozerię, pasję do kart), a jednocześnie ufa sile wyobraźni autora. Detale, które przenosi na scenę, mają ogromną siłę.

(Maryla Zielińska, „Równowaga sił podstawowych”)  



czytaj mniej

kiedy gramy

Aktualności: